Menu

Stworzyli mapę schronisk i chat na Słowacji

LEVOČA (22 lipca) - Na początku XX wieku miłośnicy turystyki pieszej zbudowali schronisko Hajtsova na fundamentach dawnej celi klasztornej w Kláštorisku w Słowackim Raju. Béla Hajts, pochodzący z Nowego Miasta, był przewodniczącym pierwszej organizacji turystycznej na byłych Węgrzech. Najstarszym, nieistniejącym już schroniskiem w Górach Lewockich było schronisko Cornelius. Te i inne ciekawostki dotyczące chat i schronisk na Słowacji zostały przedstawione w wyjątkowej publikacji, która została wydana w tych dniach.  

 

 

Ernest Rusnák z Lewoczy to nazwisko w dziedzinie turystyki na Spiszu i Słowacji. Wraz z Ladislavem Khandlem, Evą Potočną i zespołem autorów, trzy lata temu podjęli się trudnego zadania mapowania schronisk turystycznych w kraju. W ten sposób powstała publikacja Jak powstały turystyczne chaty i schroniska na Słowacji, która została wydana w nakładzie 1500 sztuk. Konsultanci i turyści Książka podzielona jest na poszczególne słowackie pasma górskie, jednostki górskie od zachodu do wschodu kraju.

 

 

Wschodnia część od Małej Fatry na wschód została zmapowana przez E. Rusnáka. "Skupiliśmy się na wszystkich domkach i schroniskach, które zostały zbudowane w okresie austro-węgierskim. Uwzględniono również okres międzywojenny, a także zmiany własności po 1948 roku i listopadzie 1989 roku. Niektóre domki nie zostały odbudowane po II wojnie światowej, inne nie istnieją od 50, 60 lub 80 lat. Nie zajmowaliśmy się domkami zbudowanymi w okresie socjalizmu, które były wykorzystywane do różnych celów rekreacyjnychpowiedział E. Rusnák. Źródłem informacji były różne źródła, które częściowo przedstawiały rozwój chat. Nieocenioną pomocą była jednak wiedza ludzi mieszkających na tych terenach. "Wiele rzeczy konsultowaliśmy z turystami, chałupnikami, którzy tam mieszkają i najlepiej znają swój region. Dzięki nim udało nam się to poskładać, choć na początku były głosy, że się nie uda. Niejednokrotnie jeździłem z tymi ludźmi w teren i szukaliśmy fundamentów dawnych, nieistniejących już chat, które zostały podkopane przez działanie czasu.podkreślił E. Rusnák. Symboliczna korona za wejście do Corneliusova chata, Chata pod Javorinou lub na Javorinke. Wszystkie te schroniska już nie istnieją.

 

 

Wzgórza Lewockie jako strefa wojskowa zostały zajęte, a chaty zniszczone. Tym cenniejsze są zdjęcia tych schronisk turystycznych na fotografiach z epoki lub pocztówkach. Książka obejmuje również willę Kováčová w dolinie Lewoczy. Z historii znane jest również schronisko na wzgórzu Branisko w Chvalaboh. W Słowackim Raju jest to Hajtsova útulňa na Kláštorisku, zbudowana w 1922 roku i rozbudowana dwa lata później. Zniknęła, gdy na pobliskim wzgórzu zbudowano schronisko Zorka, które działa do dziś. Schroniska były pozbawione dozorcy. Turysta wiedział, gdzie znaleźć klucz, miał przygotowane drewno na opał i miejsce na nocleg. Kiedy odchodził, przygotowywał schronienie dla kolejnego podróżnika. Schroniska turystyczne miały już swoje gospodynie, które dbały o nie, podawały poczęstunek. "Kiedyś wejście do chaty było płatne. Ale to była taka symboliczna opłata, jedna korona. Pieniądze były następnie przeznaczane na utrzymanie chaty," powiedział E. Rusnák. Książka jest pierwszą tego typu publikacją. Autorzy wierzą, że zostanie ona pozytywnie przyjęta przez koneserów turystyki, dzięki czemu po dwóch-trzech latach będą mogli opublikować drugie, rozszerzone wydanie z bardziej interesującymi zdjęciami słowackich chałup i domków letniskowych.  

 

źródło: Korzár; nr 167, Denník prešovského kraja , s. 5; shim

Witaj świecie!
krzyżmenu